- Nie, spokojnie, nie zanudzasz. - uśmiechnąłem się lekko.
Podszedł do nas operator kolejki, zapiął zabezpieczenia i po kilku chwilach ruszyliśmy. Początkowo jechaliśmy powoli, lecz później ruszyliśmy z dość dużą prędkością w dół, wszyscy zaczęli krzyczeć i śmiać się jednocześnie.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz