- Czasami z siostra we wakacje jak byliśmy u dziadków to jeździliśmy, coś tam jeszcze pamiętam - usmiechnelam się lekko, chłopak jedynie skinal głową
- To poczekaj zaraz pójdę po jakiegoś łagodnego konia - uśmiechnął się i zniknął gdzieś na chwilę po kilku minutach przyszedł z białym arabem - Myślę że ten będzie odpowiedni - wyjął swojego konia z boksu. Po kilku minutach siedzieliśmy już na koniach. Podnioslam się lekko i wyprzedzilam chłopaka lecąc do przodu
- Ej czekaj - usłyszałam jedynie
- Pospiesz się - zasmialam się, kiedy znalazł się obok mnie zwolnilam lekko
- Wiesz może to zabawne ale jezdzisz trochę jak dziewczyna - stwierdził, odwrocilam na chwilę wzrok po czym się zasmialam
- Śmieszne - przewrocilam oczami
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz