Ogólnie to nic poważnego mi nie było, pielęgniarka owinęła mi wokół głowy bandaż który po wyjściu i tak wyrzuciłem ponieważ wyglądałem w nim jak kretyn. Wszedłem do pokoju, szybko wziąłem ciuchy i bez słowa wszedłem do łazienki. Wziąłem prysznic i przebrałem się w dresy i koszulkę.


Oparłem się o zlew i spuściłem głowę. Uspokoiłem się trochę. Wyszedłem i położyłem się na łóżku.
- Zarąbista bramka. - uśmiechnąłem się lekko patrząc w sufit.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz