Sluchalam go z ciekawością, nigdy bym nie pomyślała że ustawienie może być takie ważne widząc takie rzeczy w telewizji sądziłam że ustawiają jak leci a tu proszę jaka niespodzianka. Zawahalam się nieco, w sumie chętnie bym poszła z drugiej strony nie wiem czy to dobry pomysł
- Czemu nie - wzruszylam ramionami - Masz konia?
- A owszem - zasmial się wskazując mi miejsce na które mam się usiąść
- Masz jeszcze jakieś zwierzaki? - zapytalam siadajac na wskazane miejsce
- Chyba już o wszystkich wiesz - ruszył nagle a ja cudem powstrzymałam się żeby nie pisnac. Po kilku minutach byliśmy na miejscu, chwilę mi zajęło zanim złapałam równowagę - Nie martw się za pierwszym razem tak bywa - zasmial się klepiac mnie po ramieniu - Dzięki - mruknelam jedynie - To gdzie Twój przyjaciel? - zapytałam poprawiając bluzę, zaczynałam czuć się dziwnie, lubiłam go ale lubiłam jako Tai a nie Lu, chociaż jestem pewna ze mój brat też by go polubił
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz