Furia patrzył na psy zaciekawionym wzrokiem, zeskoczył mi z kolan idąc w ich stronę dziarskim krokiem. Przeszedł obok każdego z nim, dokładnie obejrzał, szturchnął łapką, nie widząc żadnej reakcji wrócił na parapet znowu się wylegując
- Grzeczny - Pogłaskałam go za uchem, uśmiechając się do niego - Furia, strasznie nieznośny kot, jeśli coś Ci zabierze, albo zepsuje powiedz od razu, wiem, że jest do tego zdolny - Spojrzałam ukradkiem na chłopaka, którego najwyraźniej te słowa rozbawiły. Wyglądał na całkiem miłego.
- Dobra to ja idę się ogarnąć - Wszedł do łazienki, a ja spojrzałam na gromadę psów. Wyciągnęłam w ich kierunku rękę, ochoczo do mnie podeszły wąchając ją, w końcu pozwoliły się pogłaskać. Były kochane, jednak podziwiałam chłopak, że potrafi je wszystkie ogarnąć, w końcu każdego trzeba nakarmić, wyprowadzić, pobawić się. Kiedy Maks wyszedł, zajęłam łazienkę. Musiałam się wyrobić w miarę szybko, dodatkowo musiałam wysuszyć swoje włosy, ażeby móc założyć perukę. Wyszłam ponownie zajmując miejsce na łóżku
- Kto to? - Usłyszałam nagle, szukając swojego telefonu pod poduszką. Chłopak wskazywał na zdjęcie na szafce
- Ja z siostrą - Podałam mu ramkę
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz