- No... dobra. - powiedziałem podejrzliwie robiąc małą przerwę między zdaniami. - A za to ty masz dzisiaj cały wieczór i pół nocy dla siebie.
- Czemu? - uniósł do góry jedną brew.
- Mam parę spraw do załatwienia. - powiedziałem jedynie.
- Parę spraw? W nocy?
- Zadajesz strasznie dużo pytań. - westchnąłem.
- Niech zgadnę... dziewczyna, noc...? - uśmiechnął się co najmniej dziwie.
- Czy ty serio myślisz, że skoro umówiłem się z jedną dziewczyną, polecą do drugiej jak jakiś napalony piesek? - wywróciłem oczami.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz