- Dobra, spokojnie - Podniosłam ręce w geście obronnym - Rozumiem, że takich żartów nie lubisz, postaram się ugryźć w język - Ponownie położyłam się na poduszce
- Spoko - Powiedział jedynie, chwilę jeszcze rozmawialiśmy o piłce, kiedy nagle dostałam sms'a, co dziwne Maks, trzymał telefon w dłoni i patrzył na mnie co najmniej dziwnie. - Twój?... - Zapytał po chwili. Wyciągnęłam telefon i zobaczyłam od niego smsa
- Alarm, miałem wziąć witaminy - Uśmiechnęłam się jedynie otwierając małą szafkę, miałam tylko nadzieje, że się nie zorientuje, kiedy nie zwracał uwagi, wyciszyłam telefon i odpisałam szybko, oczywiście jako ja.
- Dobra ja zaraz spadam, idziesz do łazienki? - Zapytał nagle
- Nie, możesz wchodzić - Machnęłam jedynie ręką
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz