Usłyszałem tylko dźwięk zamykania się odrzwi, westchnąłem i przeciągnąłem się. Założyłem na siebie swój strój motocrossowy. Pojadę sobie na tor, odstresuję się trochę...
Akurat gdy zapinałem buty chłopak wyszedł już przebrany z łazienki.
- Znowu gdzieś jedziesz? - wywrócił oczami.
- No, a co? - spojrzałem na niego zakładając kask i zgarniając kluczyki ze stolika nocnego.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz