Znalazłam się pomiędzy innymi. Dopiero kiedy ostatni chłopak znalazł się obok mnie, mogliśmy zacząć trening. Bieglismy do lasu, było cholernie zimno dlatego zalozylam na głowę kaptur i bieglam pomiędzy pozostałymi. Żeby dostać się z powrotem do szkoły musieliśmy biec za psami. Teraz mialismy iść na normalne lekcje, podeszlam do Maksa
- Co teraz mamy? - zapytałam ściągając kaptur
- Wiesz co wydaje mi się że mamy języki, klasa jest na parterze - Uśmiechnął się lekko a ja skinelam głową i poszłam do klasy. Reszta normalnych lekcji jakoś minęła po czym ponownie był trening na dworze. Obawialam się jedynie spotkania wieczornego z pozostałymi
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz