sobota, 7 listopada 2015

Od Maksa

- Dobranoc. - odpowiedziałem gasząc światło i zamykając oczy.
Dziś byłem padnięty więc szybko udało mi się zasnąć, obudziłem się przed chłopakiem, było jeszcze wcześnie. Wstałem ścieląc łóżko, i idąc do łazienki zabierając ze sobą psy. Każdemu musiałem wyszczotkować zębiska, po tym sam poszedłem pod prysznic i przebrałem się od razu w strój piłkarski, nie było by sensu się później znów przebierać. Gdy wyszedłem Lucas ścielił łóżko. Wymieniliśmy kilka pojedyńczych zdań po czym zniknął za drzwiami łazienki. Wyszedłem z pokoju zabierając psy, przed budynkiem stał trener.
- Dzisiaj biegamy po lesie, weź psy, jak by co przyprowadzą nas do domu. - uśmiechnął się lekko głaszcząc Ane.
Odwzajemniłem gest potakując głową. Z każdą minutą wszystkich przybywało, było chłodno, zimno wręcz bym powiedział. Podskakiwałem lekko w miejscu co jakiś czas wypuszczając parę z ust, Demon i Dorian powtarzali to po mnie przez co lekko się uśmiechnąłem.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz