- Oj tam, nie dziękuj. - uśmiechnąłem się lekko. Po kilku minutach dziewczyna odsunęła się ode mnie. - Zaraz wrócę. - powiedziałem tajemniczo i wyszedłem z pokoju.
Udałem się do dyrektora, nie chciałem dzielić pokoju z nikim oprócz Taigi. Po kilkuminutowym kazaniu zgodził się. Wróciłem do pokoju. - Mam złe wieści... - powiedziałem starając się zachować powagę.
- Co się stało?
- Zostajesz ze mną w pokoju, zgodzili się. - uśmiechnąłem się.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz