środa, 11 listopada 2015

Od Maksa

Westchnąłem cicho odkładając pandę w róg łóżka. Skierowałem wzrok na dziewczynę która leżała z mocno zaciśniętymi oczami.
- Czyli że wszystko ci zepsułem...
- Nie, Maks to nie tak... - usiadła i spojrzała na mnie swoimi szklistymi oczami.
Dlaczego ja nie potrafię się na nią gniewać i zupełnie wymiękam, jak tak na mnie patrzy?
-Wiesz... ja też się w tobie zakochałem. - położyłem dłoń na jej policzku i złączyłem nasze usta w pocałunku.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz