Spojrzalam na Maksa z lekkim uśmiechem, nie powiem miło mi się zrobiło kiedy się za mną wstawił. Na treningu trener traktował mnie tak jak wcześniej z czego byłam zadowolona w końcu nie chciałam jakiegoś specjalnego traktowania, trochę chłopacy traktowali mnie z góry ale pewnie potrzebują czasu
- Co dzisiaj robimy śliczna? - Maks objął mnie ramieniem a ja jedynie się cicho zasmialam
- Ja idę się wykąpać Tobie też bym to radziła - zachichotalam za co zaczął mnie laskotac, wyrwalam mu się i zrobiłam dwa kroki w przód - Teraz masz zamknięty pokój
- Nie zrobisz mi tego - Zrobił krok w moja stronę a ja pomachalam mu kluczem przed nosem i ze śmiechem pobieglam do pokoju
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz