Uśmiechnęłam się lekko słysząc komentarz
- Dzięki, gdyby Ciebie nie podkosił to też by ze spokojem weszła - Zauważyłam
- A daj spokój, z nim od dawna mam problemy - Westchnął jedynie
- Nie ma się co przejmować, a co Ci podziała lekarka?
- Że to nic poważnego, tylko na razie mam się oszczędzać na treningach - Mruknął jakby nie zadowolony, przez co się jedynie uśmiechnęłam. Spojrzałam na torbę, w której znajdowała się panda
- Słyszałem, że umówiłeś się z moją siostrą - Zaczęłam nagle
- Skąd wiesz? - Podniósł się lekko patrząc na mnie, przez co jedynie wzruszyłam ramionami
- Wiem wiele rzeczy, ale luz w piątek i raczej w sobotę mnie nie będzie, więc pokój macie dla siebie, jakbyście szukali miejsca do pogadania czy coś. Tylko wara od mojego łóżka - Zaśmiałam się, dziwnie mi było tak gadać o sobie, ale cóż musiałam cały czas sprawiać wrażenie normalnego chłopaka
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz