niedziela, 8 listopada 2015

Od Maksa

Dałem znak żeby poszedł ze mną, przeszliśmy przez stajnię kierując się na boks Lukasa. Stał z wychyloną głową zza drzwiczkami wypatrując nas, a gdy tylko zobaczył że idziemy w jego stronę, zaczął radośnie rżeć i przebierać nogami.
- Cześć przyjacielu. - uśmiechnąłem się głaszcząc go po szyi, ten zaczął muskać mnie nosem i ocierać o mnie przez co chłopak się zaśmiał.
Lukas spojrzał na niego zdziwiony, później na mnie i wyciągnął w jego stronę chrapy, chłopak go pogłaskał.
- Ładny. - uśmiechnął się lekko.
- Lukas poznaj Lucasa. - zaśmiałem się krótko. - Jeździłeś kiedyś? Poproszę znajomego, pożyczy nam jednego konia i pojedziemy w teren, co ty na to? - zaproponowałem.
Przyleciały do nas również i psy, Amant podszedł do boksu, Lukas chylił łeb i potrząsnął głową i polizał go, ten odskoczył i zaczął trzepać głową na co ogier wyszczerzył zęby.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz