Odchyliłem głowę do tyłu patrząc w sufit którego praktycznie wcale nie widziałem. Wygląda na to że wszyscy się poddali, zmęczeni opadli na fotele i zasnęli. Skoro mam tu siedzieć całą noc, to przecież nie będę siedział bezczynnie. Zamknąłem oczy również zasypiając. Obudził mnie głos jakiejś kobiety, przetarłem oczy ręką i zobaczyłem otwarte drzwi z których po kolei każdy wychodził, niektórzy jeszcze spali. Kobieta która mnie obudziła dała mi kupon na dwa bezpłatne bilety na dowolny film i przeprosiła za całą zaistniałą sytuację. Spojrzałem na zegarek; 3:24...
- Tai... możemy już iść. - szepnąłem.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz