Spojrzałam na niego i zaśmiałam się jedynie lekko
- Już nie przesadzajmy - Odgarnęłam kosmyk włosów - Ale znam też inne techniki, kiedyś moglibyśmy razem poćwiczyć, skoro mówisz, że też się tym interesujesz - Zaproponowałam
- Wiesz, nie bije dziewczyn -Uśmiechnął się delikatnie
- Nie chodzi mi od razu o bicie się, raczej o pokazanie sobie kilku trików
- Ach no chyba, że w ten sposób - Zaśmiał się - W sumie moglibyśmy iść nawet po jedzeniu, sala jest otwarta
- Nie mam rzeczy na zmianę a w sukienkę ćwiczyć to nie za bardzo - Zrobiłam mały grymas, kiedy akurat przyszła kelnerka z naszym jedzeniem podziękowaliśmy, chwyciłam za puszkę z colą, aby wziąć łyka
- A no racja - Pokręcił śmiesznie nosem - W takim razie smacznego
- Dziękuje i nawzajem - Odpowiedziałam z uśmiechem zajmując się swoim daniem
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz