sobota, 7 listopada 2015

Od Maksa

- Nie. - westchnąłem. - Znaczy... mam przyszywanego młodszego brata. - poprawiłem się po chwili.
- Adoptowany? Czy z innego taty, mamy? - spytał.
- Ani to, ani to. - odpowiedziałem, a ten spojrzał na mnie lekko zdziwiony. - Moi rodzice zginęli jak miałem osiem lat, rodzina się wypięła, byłem w domu dziecka i wzięli mnie taka osobie rodzina. Myśleli że nie mogą mieć dzieci, ale później jak urodził im się syn praktycznie przestałem dla nich istnieć, już mnie nie potrzebowali. - westchnąłem. - Wywalili mnie, zamieszkałem u "babci" która jako jedyna się mną choć trochę interesowała, niestety zmarła na raka jak miałem 17 lat, po dwóch miesiącach po urodzinach, wujek przysyłał mi kasę regularnie więc jakoś to było. - trochę się rozgadałem.
- Masz dziewczynę? - zadał kolejne pytanie.
- Miałem. Ale jak się dowiedziała że ma chłopaka z sierocińca zerwała ze mną, twierdząc że to obrzydliwe i że psuję jej reputację. - zamyśliłem się na chwilę. - Szkoda gadać, a jak tam z tobą? westchnąłem.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz