- Nie pójdę do żadnej szkoły baletu! - Warknęłam słysząc kolejne namowy - Czy wy nigdy nie zrozumiecie, że to mnie w ogóle nie interesuje, może przestaniecie układać życie za mnie? Dlaczego nie mogę jak Lu iść do szkoły piłkarskiej? Gram lepiej niż nie jeden chłopak - Usiadłam na swoim łóżku rzucając na biurko kopertę z listem, a raczej zaproszeniem do jakieś Akademii. Moi rodzice nie chcieli sobie dać powiedzieć, że mnie to kompletnie nie interesuje. Po godzinnej rozmowie odpuścili sobie wychodząc. Przez pół dnia gapiłam się w sufit słuchając muzyki, kiedy usłyszałam pukanie. Był to mój brat, byliśmy bliźniakami, nie raz nam mówili że jesteśmy podobni.
- No siema - Wskoczył na moje łóżko
- Teraz Ciebie rodzice przysłali? - Mruknęłam ściągając słuchawki
- Opowiadali całkiem sporo, ale ja mam do Ciebie propozycję. Nie chce mi się uczyć, wiesz, że piłka zawsze była gdzieś daleko w moim życiu, możesz się tam wkręcić zamiast mnie, a ja sobie zrobię przerwę - Uśmiechnął się podstępnie
- Jak zamiast Ciebie? I co może mam ukończyć szkołę na Twoje imię? - Podniosłam jedną brew
- Poudajesz mnie po czym wyjawisz prawdę, zobaczą jaka jesteś dobra i Cię przyjmą. Nie masz nic do stracenia - Skubany miał całkowitą rację, nie sądziłam, że może to przejść, ale... Dlaczego by nie spróbować? Przez kolejny tydzień uczyłam się mówić, chodzić, przez ten czas nauczyłam się związywać specjalnie włosy i nakładać perukę, nie było widać różnicy, a biust obwiązywałam bandażem, a dzięki luźnej bluzie nie było kompletnie nic widać. Rodzicom powiedziałam, że zgadzam się na ich wymarzoną Akademię, żeby w rzeczywistości udawać swojego brata.
W końcu nastał ten dzień. Scenkę z podmianką wykonaliśmy perfekcyjnie. Po załatwieniu wszystkich papierów, poszłam spokojnym krokiem do swojego pokoju. Miałam mieć go sama więc plus dla mnie. Rzuciłam torby na łóżko i sama rozejrzałam się dookoła. Wtedy niespodziewanie drzwi się otworzyły, do środka wszedł jakiś chłopak
- Siema, jestem Maks, będziemy razem dzielić pokój - Podał mi rękę z lekkim uśmiechem, a ja poczułam jak moje serce wali, jak mam ukryć to że jestem dziewczyną, jak będę mieszkać z jakimś chłopakiem!? Dobra spokojnie Tai, dasz radę, kto da jak nie Ty
- Siema, Lucas - Przez tydzień nauczyłam się mówić nieco niższym głosem. Podałam mu rękę również się lekko uśmiechając, jednak uważając jednocześnie, żeby nie wydać z siebie żadnego dziewczęcego gestu
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz