Dzisiaj rano dowiedzieliśmy się że będziemy grać meczyk z jakąś szkołą, fajnie że powiedział nam dopiero teraz... mieliśmy trening i później niespodziewanie podjechał autokar.
- Przebierać się w stroje meczowe, ruchy! - krzyknął.
Wszyscy pobiegliśmy do szatni i przebraliśmy się w stroje.

Akcja była piękna, sam, jestem już blisko brami. Ale oczywiście to wszystko musiał popsuć Tom. Podciął mnie jednak coś nie zbyt wyszło i dosłownie wjechał pode mnie przez co się wywaliłem uderzając głową o ziemię.
Świat wirował, złapałem się za głowę i zamknąłem oczy nadal leżąc na ziemi.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz