- Ej dzisiaj nie leci mecz? - Podniosłam się nagle szybko wyciągając komputer
- Dzisiaj? A nie miał być w czwartek? - Zapytał ze spokojem ciągle leżąc na łóżku
- Dzisiaj jest czwartek - Pokazałam mu program, mecz zaczynał się dokładnie za 20 minut. Spojrzał najpierw na ekran po czym na kalendarz
- Przydałoby się jakieś piwo czy coś - Mruknął
- No to leć - Pokazałam mu język podchodząc do telewizora, którego praktycznie nie używaliśmy - Ja postaram się znaleźć kanał
Po godzinie oboje siedzieliśmy na łóżku skupieni na meczu co jakiś czas popijając alkohol

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz