Przeciagnelam się i spojrzałam na Maksa zdezorientowana, dopiero po chwili zorientowalam się że drzwi zostały otwarte. Wstalam i wyprostowalam nogi
- Która jest godzina? - zapytałam gdy byliśmy już przy wyjściu
- Jest juz po trzeciej - również się przeciągnął, ziewajac przy tym
- Powiem Ci że na takiej randce jeszcze nie byłam - zasmialam się lekko kiedy siedzialam już w samochodzie
- Trochę nie wyszło, przyznaje - westchnął
- Mi się podobało - wzruszylam jedynie ramionami, odwiózł mnie na miejsce, dzisiaj i jutro będę u koleżanki a raczej przyjaciółki która praktycznie o wszystkim wiedziała. - Dzięki za miły wieczór i noc - pocalowalam go w policzek z lekkim uśmiechem
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz