Uśmiechnąłem się lekko i znów skierowałem wzrok na ekran. Jakoś tak pod koniec filmu wszystko nagle zgasło, zupełna ciemność. Myśleliśmy że to część filmu ale trwało to za długo.
- Zamknięte! - krzyknął ktoś rozpaczliwie.
Po kilku chwilach mój wzrok przyzwyczaił się do ciemności i mogłem choć trochę dostrzec dziewczynę.
- No i co teraz... - mruknąłem niby sam do siebie.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz